wtorek, 14 lipca 2009

Tłuste jedzenie zmniejsza szansę na ojcostwo


Mężczyźni, którzy objadają się golonkami, stekami, hamburgerami i innymi tłustymi potrawami, mają niską jakość nasienia, przez co zmniejsza się ich szansa na poczęcie dziecka. Dlatego starający się o potomstwo, powinny szczególnie zadbać o zdrową dietę.
cytat zaczerpnięty ze strony gazeta.pl

Jak zwykle naukowcy szokują nas i zaskakują na każdym kroku. Tym razem hiszpańscy naukowcy podzielili się z nami swoimi niezbyt miłymi odkryciami. Dowiedli, że jakość nasienia ma silny związek z tym, co je potencjalny ojciec. Dlatego zdrowa dieta, to jeden z warunków dobrej spermy.

Uczeni przez cztery lata badali mężczyzn zgłaszających się do klinik płodności w Hiszpanii. Badanie przeprowadzono na 61 badanych mężczyzn. To straszne, że aż połowa miała problemy z poczęciem dziecka. Eksperci analizowali między innymi stres, przebywanie w szkodliwych warunkach oraz dietę.

Badani którzy jedli zdrowe posiłki tzn. dużo warzyw i owoców dostarczając do organizmu o wiele więcej witamin, błonnika etc. czyli tych czynników które wspierają naturalne mechanizmy obronne komórek mieli lepsze nasienie niż ci jedzący tłuste i tym samym tuczące potrawy.

Z raportu wyraźnie wynika też, że największe problemy ze spłodzeniem dziecka mieli ci, którzy na co dzień gustują w potrawach mięsnych i produktach o wysokiej zawartości tłuszczu. Wszystko dlatego, że takie dania są bardzo ubogie w przeciwutleniacze. Jedzący tłuste potrawy mają po prostu mniej żywotne plemniki.


Dość straszne badanie dowiodło, że nie tylko nasza partnerka musi zdrowo się odżywiać podczas podjęcia decyzji o poczęciu dziecka, a także przyszli tatusiowie. Czyli teraz nie pozostaje nam drodzy panowie jak "wcinać" tylko zdrowe produkty by w niedalekiej przyszłości nasza pociecha była silna i zdrowa a tak w priorytecie mogła w ogóle przyjść na świat.

Także nie pozostaje mi nic innego jak krzyknąć. Jemy zdrowo i do dzieła ! ;)

poniedziałek, 13 lipca 2009

Jak (nie) jeść pałeczkami ? (part 2)

http://www.flickr.com/photos/adactio/ / CC BY 2.0

HASHI - to japońska odmiana pałeczek - jest ich wiele odmian pałeczek w zależności od tego, do czego mają służyć: przygotowywania potraw, jedzenia posiłków, czy chociażby pałaszowania słodyczy. Jak każdy kto chociaż przez chwilę interesował się tym tematem zapewne wie, że różnią się materiałem z którego są wykonywane. Najbardziej popularnymi uznane są pałeczki bambusowe i drewniane z kolei najbardziej "wystawnymi", te które produkowane są ze stopów metali szlachetnych (stopu cyny z ołowiem, złota, srebra). Najciężej dostępne są pałeczki wykonane z kości słoniowej oraz przyozdabiane kamieniami szlachetnymi takimi jak chociażby szmaragd.


Dobór pałeczek jest ściśle związany z hierarchią w społeczeństwie, krótko pisząc przeciętne azjatyckie domy korzystają z pałeczek wykonanych z wierzbowego drewna, bambusa bądź plastikowych. Bardzo ciekawy jest fakt, że domownicy dbają o swój przyrząd do jedzenia, trzymają w specjalnym futerale lub pudełku. Co z punktu widzenia przeciętnego polaka jest raczej śmieszne. Złote pałeczki używane są najczęściej przez wysoką arystokrację czy rodzinę królewską.

WARIBASHI, ostatnimi czasy biją rekordy popularności w Japonii tzn. pałeczki zrobione z jednego kawałka drewna, które łatwo można rozłamać na dwie części, co zapewnia nie tylko wygodę, ale i jednorazowość ich użycia. Często spotykane w restauracjach.

Na koniec mała uwaga na temat jedzenia sushi, bo wielokrotnie spotkałem się z pytaniami na ten temat. Otóż przysmak ten można jeść zarówno pałeczkami, jak i palcami – oba te sposoby są jednakowo poprawne i nikogo w ten sposób nie urazimy. Mam nadzieję, że nie zniechęcicie się do jedzenia pałeczkami ponieważ jest to wspaniała zabawa, małym kłopotem z początku może być fakt, że nasze jedzonko może przestygnąć i będziemy wcinać zimne potrawy, ale z czasem dojdziecie do wprawy. Mnie osobiście nauka posługiwania się tym przyrządem zajęła dobre 1,5 roku. Powodzenia!

niedziela, 12 lipca 2009

Jak (nie) jeść pałeczkami ? (part 1)

Jedzenie pałeczkami może dla wielu przyzwyczajonych do widelca i noża osób bardzo kłopotliwe, ale zapewniam, że kiedy naprawdę się opanuje tą sztukę, to satysfakcja jest wręcz ogromna. Niewątpliwie z początku czekają na śmiałków różne trudności, a smaczne posiłki w azjatyckich knajpkach nie raz przestygną, ale nie ma co się poddawać, bo w końcu pałeczkami jedzą miliony ludzi na całym świecie i podobnych osób jest relatywnie więcej, niż posługujących się nożem i widelcem.
Dalsza część artykułu pod tym linkiem http://mazzi.wordpress.com/2007/11/03/jak-nie-jesc-paleczkami/

Kiedy dokładnie Chińczycy zaczęli stosować pałeczki ? Tego do końca nie wiadomo, ale pierwsze zapiski na ten temat datowane są około 2000 lat wstecz, choć są też teorie, że prymitywnymi formami patyczków (gałązki, kawałki drewna) podczas spożywania pokarmów posługiwały się już prymitywne chińskie plemiona. Konfucjusz w swoich zapiskach informował, że pałeczki były powszechnie stosowane już w (1766 - 1122) p.n.e. przez cesarską dynastię Shang.

Ciekawym i zaskakującym może stać się fakt, iż idea pałeczek do jedzenia nie zmieniła się przez stulecia, jedynie zmienił się materiał z których są wykonywane. W takim razie pałeczki są odzwierciedleniem dawnych chińskich oraz japońskich wierzeń i zwyczajów ? Ja osobiście uważam, że tak. Dowodem mojej tezy może być fakt, że przez niektórych ludzi pałeczki były uznawane za święte narzędzie łączące zwykłych ludzi z bóstwami. Konfucjusz wręcz uważał, że posiadanie noża przy stole to akt agresji nie przystający mężczyźnie, a jego filozofia miała znaczącą rolę w rozpowszechnieniu stosowania pałeczek w krajach azjatyckich.

środa, 8 lipca 2009

Fast Food Freestyle... Pogrom !

Chodząc ostatnio po necie a bardziej dosadnie pisząc po ulubionym miejscu odnajdywania weny blogowiczów czyli youtube.com. Wyszukałem przez przypadek film (czyli praktycznie tak jak zawsze) który szczególnie zwrócił moją uwagę. Filmik niezbyt długi. Fabuły skomplikowanej w nim raczej nie znajdziecie. Podoba mi się zaś fakt, że w sposób delikatny można porobić sobie żarty z ludzi i nikt nie będzie z tego powodu cierpiał.

Filmik przedstawia grupkę młodzieży która wyrusza do McDonalda w wiadomym celu (sytego posiłku). Używając przy zamówieniu freestyle'u. Szczerze pisząc, dawno nie widziałem tak pogodnego wykonania freestyle'owego.






Mogę Was zapewnić, że jeśli znajdę jeszcze jakiekolwiek tego typu filmiki to z pewnością wrzucę je na mojego bloga ;)

W tym momencie chciałbym pozdrowić wszystkich zakręconych ludzi którzy mają takie pomysły. Dzięki Wam nie jest nudno na tym świecie. Można się z czegoś pośmiać. Z zaskoczeniem spoglądać na te ciekawe rzeczy które robicie i nagrywacie a potem dzielicie się swoimi odczuciami na youtubie. Chętnie bym Was ludzie wspomógł tylko, nie jestem z tych osób które lubią robić cokolwiek publicznie, nawet chociażby wygłupiać się. Taka trochę sierota ze mnie :D

P.s. Szerze to przypomniała mi się pewna historia która miała miejsce kilka lat temu w Tomaszowie Mazowieckim a raczej w okolicach tego miasta. Oczywiście historia nie jest związana z tematem jedzenia. W kilku kolejnych postach postaram się przybliżyć tę historię. Jeśli nie zapomnę of course. Bo z pamięcią u mnie to jest raczej różnie.

Dla znajomych czytających mojego bloga. Tak to przez Was i Wy wiecie dlaczego ! ;)

Jak powinno wyglądać moje śniadanie ?

Photographer: Suat Eman

Breads on white.


Temat z serii "Gdy rano brakuje energii..."

Rano zawsze brakuje mi energii i ciężko mi się skupić na pracy (pracuję umysłowo). Jak powinno wyglądać moje śniadanie?

Idealne śniadanie to śniadanie po pierwsze zjedzone w domu, w spokoju. Nie ma nic gorszego niż jedzenie w biegu, w samochodzie czy dopiero po dotarciu do pracy.

Drugą rzeczą jest to, co nakładamy sobie na talerz. Bardzo odradzam jedzenie słodkich śniadań, np. słodkie płatki z mlekiem i do tego kawa czy bułka z masłem i dżemem. Zdecydowanie korzystniejsze jest śniadanie składające się z produktów zbożowych pełnoziarnistych (np. chleb razowy, płatki owsiane zwykłe lub górskie, muesli bez cukru), dodatku nabiału (np. mleko do płatków, serek wiejski na kromkę chleba czy naturalny jogurt) i warzyw lub świeżych owoców.

Przykład idealnego śniadania:

  • Chleb pełnoziarnisty posmarowany margaryną roślinną z liściem sałaty, chudą szynką i pomidorem. Do tego jogurt naturalny mały i herbata zielona z cytryną.
  • Płatki owsiane górskie z pokrojonym w kostkę jabłkiem zalane jogurtem naturalnym i doprawione cynamonem. Do picia yerba mate.

Na pytanie odpowiedziała Ewa Ceborska z portalu onet.pl

Teraz chciałbym się zastanowić i przeanalizować to co napisała pani Ewa. Ponieważ codzienne wydatki na taki zestaw może całościowo miesięcznie wynieść za dużo bądź nie tyle ile byśmy chcieli. Może jakieś alternatywy ? 2 przykłady to za mało, biorąc pod uwagę złożoność naszego systemu płac (czyli biedny albo zamożny). Skupiłem się nad faktem przygotowywania śniadania. Osobiście nie chciałbym przygotowywać codziennie śniadania w domu i w domu go spożywać ponieważ mój system trawienny najwidoczniej nie ma silnej potrzeby przyswajania pokarmu rano. Wolę poczekać do 12:00 i zjeść dopiero wtedy śniadanie, potem obiad gdy wracam do domu w okolicach 16:00 - 17:00 a następnie kolację w okolicach 21:00 - 22:00. Gdy rano się "przewracamy" jadąc do pracy bo "nie mamy siły" itd. to w większości się bierze stąd, że albo nie zjedliśmy zadowalającej (oczywiście nie do końca ciężkiej) kolacji albo nie wyspaliśmy się. Fenomen wielu wspaniałych porad został oparty na wmówieniu ludziom, wręcz zakodowaniu, że w tych godzinach najlepiej jeść. Pamiętajcie ! Bądźcie indywidualni ! Przecież to Wy najlepiej wiecie jaki macie metabolizm i o której godzinie będziecie głodni.


Po raz kolejny amerykanin mistrzem świata w jedzeniu hot dogów

Amerykanin Joey Chestnut po raz trzeci z rzędu zdobył w sobotę tytuł mistrza świata w jedzeniu hot dogów. Zjadając w ciągu 10 minut 68 bułek z parówką nie tylko ponownie pokonał sześciokrotnego championa z Japonii Takeru Kobayashi'ego, ale ustanowił też nowy rekord świata w tej dziedzinie.

Zawody organizowane są co roku z okazji Dnia Niepodległości na nowojorskim półwyspie Coney Island.

Największy żarłok na świecie - materiał TV

W przeciwieństwie do ubiegłorocznej edycji, gdy w ciągu regulaminowych 10 minut Chestnut i Kobayashi zjedli po 59 hot dogów i potrzebna była dogrywka, tym razem Amerykanin niemal od początku wyraźnie prowadził. 31-letni Japończyk zdołał ostatecznie zjeść 64 bułki z parówką, zaś kolejny zawodnik pochłonął "zaledwie" 55 hot dogów...


Rekord Takeru "Tsunami" Kobayashi z 2004 roku
(53 i pół hotdoga w mniej niż 12 minut)

Wiadomości zgromadzone w tym poście w większości pochodzą z serwisu onet.pl - rozrywka
Artykuł w całości znajduje się pod tym linkiem

Nie wiem czy wiecie ale 68 hotdog'ów to prawie 280 kalorii sumując 19000 tys. kalorii ! Nie wspominając już o fakcie bólu żołądka i ostatecznym fakcie potrzeby fizjologicznej znanej również pod nazwą bujną i jakże zacną nazwą "uwolnić orkę".

Szczerze oglądając retransmisję na jednym z anglojęzycznych kanałów wydawało mi się, że Japończyk będzie górą. Dobra passa naszego zachodniego przyjaciela trwała zaledwie do 32 hotdog'a. Właśnie w tym momencie Amerykanin zdobył upragnioną przewagę 2 "ciepłych psów" którą utrzymał już praktycznie do samego końca gdzie wraz 64 (ostatnim) kęsem rywala przewaga ta urosła jeszcze o 2 kąski. Dając tym samym magiczny wynik 68 fast food'owych killerów !

wtorek, 7 lipca 2009

Kryzys w sieciach fast food ? Nie tym razem!

Zważywszy na fakt iż również należę do grupy fast food'owców. Postanowiłem podzielić się z Wami artykułem który znalazłem na portalu wp.pl

Zachęcam do przeczytania całości artykułu. Aby to zrobić wystarczy kliknąć w link pod wyrywkiem artykułu, który przeniesie Was Drodzy Internauci w miejsce docelowe artykułu.

Nie wszyscy inwestorzy obawiają się spowolnienia gospodarczego. McDonald's, KFC i sieci kawiarni zapowiadają uruchamianie kolejnych placówek. Polskie restauracje także chcą inwestować.
Spowolnienie gospodarcze już zaczyna odczuwać branża gastronomiczna. W tej chwili najwięcej powodów do niezadowolenia mają duzi restauratorzy, który w ciągu trzech miesięcy zanotowali spadek obrotów o ponad 20 proc.
To skutek coraz gorszych nastrojów konsumentów. W listopadzie, jak wynika z danych IPSOS, nastroje konsumentów spadły czwarty raz z rzędu, a indeks optymizmu (WOK) obniżył się o 5,76 pkt do poziomu 91,87 pkt. To najniższy poziom od czerwca 2006 roku. Polscy konsumenci coraz bardziej obawiają się o przyszłość. Wielu spodziewa się wzrostu bezrobocia, co nie sprzyja jadaniu poza domem, w tym szczególnie w drogich restauracjach. Potwierdzają to sami restauratorzy...


Więcej informacji pod adresem http://wp.pl
Całość artykułu można znaleźć w Gazecie Prawnej (z dnia 29.12.2008)





W roku 2009 analiza rynkowa wyraźnie wskazywała na poprawę sytuacji fast food'ów. Tym oto sposobem wskaźnik wrócił do normy sprzed dwóch lat dając ciut większy wynik ponieważ blisko 97%. Po raz kolejny utwierdziliśmy się w przekonaniu, że naszą domeną jest jedzenie na szybko. Brak czasu wpływa diametralnie na nasze wybory. Stąd, zamiast przygotować sobie porządne śniadanie, czekamy do 12:00 na przerwę w pracy. Wraz z sekundomierzem startujemy do najbliższego fastfood'u po to by się opchać i ostatecznie wrócić zmęczonym do domu.